there are no happy endings

14 Czerwiec, 2010

Dalej w temacie soundtracków, bo OGLĄDAM obecnie. A jednocześnie trochę odradzam, bo to kolejny film o niczym. Ma swoje momenty i kilka dobrych tekstów, ale i tak ratuje go przede wszystkim ścieżka dźwiękowa, w której Calexico, The Black Heart Procession, Dirty Three i Maggie Gyllenhaal jako ona sama na średniawym wokalu.

Być może jeszcze nie zgadliście, że chodzi o “Happy Endings” (2005). Oglądacie na własną odpowiedzialność, ale jeśli szkoda wam dwóch (!) godzin, mam tu 10 minut skondensowanego piękna:

Dirty Three – Some Summers They Drop Like Flys

_____________________

oficjalna |   MySpace |   Last.fm

3 Responses to “there are no happy endings”

  1. emmanuelle cunt Says:

    K-O-C-H-A-M Dirty Three. Do Powiększenia z nimi!

  2. jakuzz Says:

    Niech przyjeżdżają, będę czekać miesiącami, a potem tradycyjnie nie pójdę, hyyyy.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.