ogłoszenia duszpasterskie
3 wrzesień, 2009
To jest telegram 2.0. Po pierwsze, w sobotę N.E.R.D. za zero złotych na placu Defilad, idziemy tam wszyscy, po nich MGMT, but no one ever really dies. Jak się zrobim, będziem tańczyć. Przyznaję, dla mnie zaczęło się przypadkiem, o tak:
N*E*R*D – Provider
Młoda byłam i kiepsko prowadziłam, ale do Francji na tym kawałku m.in. udało się dojechać. W sobotę pod wieloma względami powinno być lepiej.
A dzień później, czyli w niedzielę, fanów wielu kultur zapraszam na Ząbkowską, bo będzie tak. Z organizacją nie mam nic wspólnego, ale na tej właśnie ulicy od niedawna mieszkam, więc jeśli będzie słabo, możecie wpaść do mnie na kawę lub odwiedzić jedną z licznych zajebistych knajp. Sija.
______________________________________
oficjalna strona | MySpace | Last.fm


4 wrzesień, 2009 at 1:10 pm
ja niestety mówię pass, trzeci raz od przyjazdu choruję i nawet gripex nie zwalczył wszystkich objawów przeziębienia i grypy. a może przywlokłam AH1N1.
też jestem nerdem,ale bez bansu i panienek.
4 wrzesień, 2009 at 2:46 pm
uuu, to zdrowiej. ja też coś kiepsko, chyba przedobrzyłam z Mountain Dew, ale postaram się dotrzeć i pomachać nerdom.
5 wrzesień, 2009 at 1:59 pm
a miałem jechać do stolycy i nici z tego. ech
5 wrzesień, 2009 at 2:20 pm
szkoda. na szczęście nie jest to wydarzenie roku czy miesiąca, na pewno trafi się lepsza okazja. na przykład Gogol Bordello tym razem u nas:)
6 wrzesień, 2009 at 11:44 am
nerdy bardzo mi sie podobaly i bawilem sie swietnie, mimo naglosnienia takiego mocno sredniego. mgmt olalem, jak bylo? udalo mi sie tez pomylic sceny i przez 20 minut sluchalem calvina harrisa, na dodatek z bliska, bo myslalem ze zajmuje miejscowke przed nerdami. jestem losiem.
6 wrzesień, 2009 at 12:25 pm
na mgmt byłam krótko i gówno było słychać, delikatnie mówiąc. coś tam plumkali ze sceny, a w tłumie odchodziły jakieś ciągłe przepychanki, przerywane radosnym odśpiewywaniem ich dwóch czy nie wiem ilu hitów. masakra.
nerdy git. mogło nie padać, ale i tak git.
za calvina harrisa wejdziesz z butami do nieba, bo pokute juz zaliczyles:D
6 wrzesień, 2009 at 1:24 pm
czyli tak jak myslalem, kiedy zobaczylem ile ludzi tam zmierza to poszedlem w druga strone, szczegolnie ze sam widzialem ze miejsca pod druga scena mniej. no i mi sie zle kojarzyla, bylem bliski zejscia, nie wiedzialem ze euro-dance wciaz mocno sie trzyma. moze za rok zagra aqua.
6 wrzesień, 2009 at 5:15 pm
albo te kapele, co mi teraz łoją pod oknem. oj dana dana.
27 wrzesień, 2009 at 12:07 pm
woody alien dzis w powiekszeniu. nie zaspij.
1 październik, 2009 at 8:18 pm
dzięki, pamiętałam, nie spałam, ale byłam we Włoszech. next time:)