dziewczyńska muzyka

13 lipiec, 2009

Zawsze bolałam nad swoją relatywnie niską dziewczyńskością. Wynurzeń genderowych nie będzie, zostawiam to mądrym ludziom w telewizji, mnie wystarczy program siedmiu kroków, z których pierwszy uczynię na kolejnych butach na obcasie zastępujących średnio podobno dziewczyńskie glany z czasów pomroczności.

I dziewczyńska muzyka:

Shooting At Unarmed Men – Girls Music

Jeśli wybieracie się na przykład na Off Festival, pamiętajcie, by nasikać komuś na namiot. Program siedmiu kroków przewiduje w tym przypadku dołączenie do śpiącego w namiocie zespołu w celach muzycznych i dalszą niegłupią karierę, rozpad i założenie własnego zespołu, który powyżej. Można też olać miejskie i namiotowe legendy i założyć zespół bez takich atrakcji.

Shooting At Unarmed Men < Mclusky, ale lubię takie dżołki, a poza tym przy okazji można się pozastanawiać nad fenomenem girls music. Czy dziewczyny w ogóle słuchają muzyki, czy raczej radia. Czy słuchają tylko r’n'b, chyba że zakochają się w mrocznym Nergalu. Czy czas przejść do drugiego kroku i poczynić przetasowania w playliście. Wróżko, poradź.

___________________________________________

MySpace | Last.fm

the devil wears heels

@

4 Responses to “dziewczyńska muzyka”

  1. Przemysław Says:

    Nie wiem nic o dziewczyńskiej muzyce, zawsze słucham męskiej. Jean-Michel Jarre, Marek Biliński, ostatnio Rush, wkrótce zapewne Toto.

  2. birdgehrl Says:

    dzięki za tą piosenkę o poranku :) na rozważania odnośnie girls music jest jednak zdecydowanie za wcześnie.

    miłego dnia i fajnie, że znowu jesteś!

  3. jakuzz Says:

    zawsze byłam, tylko w konspirze. jakiś tryb wakacyjny mi się włączył, ale co jakiś czas pewnie wyjdę z bunkra. pzdr!


Leave a Reply