dzień bez papierosa
1 czerwiec, 2009
Do soboty nie miałam pojęcia o jego istnieniu, zresztą zielone świątki też były dla mnie pewna zaskoczką i przez chwilę rozważałam pomysł, że to święto marihuany, co ma wynagrodzić palaczom dzień bez papierosa.
Dnia bez papierosa jednakże nie uczciłam – rzucanie paskudnego nałogu mi się znudziło i wygląda na to, że będziemy w tym roku świętować ze szlugiem swoje cynowe gody.
Muzyki papierosowej jest mnóstwo, na przykład dwa doskonałe mixtejpy blogerów-palaczy:D znajdziecie tutaj i tutaj. Od siebie dorzuciłabym całe Cigarette Smoke Phantom naszych rodaków oraz chętnie “I Save Cigarette Butts” Daniela Johnstona, ale jutjub zawiódł, podsuwając w zamian nieszczególnej urody cover zespołu pod względem urodowym dużo bardziej obiecującego, gdyż Johnny Depp na gitarze (który wypływa również w komentarzach pod mixtejpem nr 2, znamienne).
P – I Save Cigarette Butts (Daniel Johnston cover)
Wpis o P na tym blogu (czajcie opis autora przy okazji) lub identyczny na wikipedii, co może oznaczać tylko dwie rzeczy.
A szlugowej muzyki pojawi się tu prawdopodobnie więcej, zwłaszcza jeśli tych cynowych godów dożyję. Chwilowo jest już dzień dziecka, więc ciao.
_____________________________


1 czerwiec, 2009 at 10:47 am
byl tez dzien bez stanika. ten uczcilam a jakze! ;)
1 czerwiec, 2009 at 11:13 am
ha, faktycznie, właśnie wyguglałam. w przyszłym roku będę przygotowana!
5 czerwiec, 2009 at 7:36 pm
nie wiedzialem.
6 czerwiec, 2009 at 4:07 pm
ja już wiem, że to jednak dzisiaj, z przykrej kacowej konieczności. uch.
12 czerwiec, 2009 at 10:34 pm
Polecam tabakę. Zawsze będzie można usunąć się z nudnego towarzystwa, żeby upudrować nosa. No i tez tytoń.
13 czerwiec, 2009 at 6:44 pm
właśnie coś nie mogę się zmusić do wciągnięcia kreski. pasmatrim.