z taaamtej strooony Wiiisły
26 maj, 2009
Z okazji przerzucenia się na wannę (kosmicznie długą, mogę w niej usiąść i wyprostować nogi!) nie zmienię nazwy bloga, ale zaśpiewam coś podwodnego i radio-friendly:
Smoke City – Underwater Love
Ze starej reklamy z młodymi syrenkami. Syrenki występują też w zoo.
Cyrk poza tym, drogi pamiętniczku, w mózgu mi się ze zmęczenia przestawia, jeżdżę pod prąd, jeżdżę na czerwonym, byle do weekendu.
Circus Contraption – Drunkard’s Dream
______________________
Smoke City | Circus Contraption

Ya está
21 maj, 2009
Koniec wakacji, powrót do muzyki. Jakoś niewiele jej miałam w Hiszpanii, ale po sukcesie Barcelony ucho ucieszył fiestowy zespół na tyle nędzny, że możemy zacząć sprzedawać bilety na sylwestrowe zabawy z Agatą Młynarską po cenach VIPowskich i będzie to jakoś usprawiedliwione.
Szukam teraz muzycznej poduszki powietrznej między mną a rzeczywistością, w której poza relatywnym bankructwem i obowiązkiem pracowym czai się przeprowadzka i ponowne przekształcanie starego mieszkania w gierkowskie muzeum. Pomocy.
I obejrzałam wreszcie “I’m not there”.
Jim James & Calexico – Goin’ to Acapulco (Bob Dylan cover)
Calexico 7 lipca w Szczecinie, ale kto by ogarniał te wszystkie koncerty.
______________________
no bye, no aloha
3 maj, 2009
Zapewne wspominałam już o tym tu i ówdzie wystarczająco często i moment wreszcie nadszedł – po czterech miesiącach bezruchu znów opuszczam nasz słoneczny kraj. Cisza na blogu na minimum dwa tygodnie*, chyba że w międzyczasie podam numer konta, bo nie mam ubezpieczenia**, a różnie może być.
Podwójne pożegnanie o czymś zupełnie innym, ale tytuł pasuje:
Mugison – Little Trip To Heaven (Tom Waits cover)
I niedościgły wzór:
Tom Waits – Little Trip To Heaven
Google twierdzi, że wersja Mugisona pochodzi z filmu pod tym samym tytułem (tzn. nie pod tytułem wersja Mugisona, tylko A Little Trip…), który nie wiem, może i niegłupi, ale w obsadzie widzę Julię Stiles, więc no way.
No to już, witaj przygodo. Hasta la vista, bejbz.
* – tzn. od wtorku, jutro gonię dedlajny
** – EDIT: a może i mam, nie wiem
_________________________________
Kaczyński, oddawaj moje 8 złotych
1 maj, 2009
czyli rozliczyłam się wczoraj z fiskusem, wysłałam właściwe formularze oraz oddałam US osiem złotych. Jest co świętować. Poza tym nadal mamy słońce, a ja się nie wyspałam, więc:
Sleepy Sun – White Dove
U HungryHungryModels znalazłam kawałek do ściągnięcia, miejmy nadzieję, że to nielegalne. W każdym razie klimat zupełnie inny niż w White Dove albo tym.
Posłuchajcie albumu Embrace i cieszcie się majówką. Niektórzy muszą wtedy pracować lub jechać do Poznania na wieczór panieński.
_______________________________
oficjalna strona | MySpace | Last.fm



