Bezruch
13 marzec, 2009
Boli mnie wszystko, drogi pamiętniczku. A praktycznie się nie ruszam, wręcz przespałam cała dobę.
Już bym nawet chciała mieć:
Alela Diane – Tired Feet
Albo poczuć się tak.
EDIT: im jestem zdrowsza, tym bardziej rozumiem, że Paramount Styles nudzą, a lasia na obrazku niżej to cała ja w wieku lat 5! image się zgadza oraz że chora w łóżeczku. tak spędziłam połowę dzieciństwa minus amator kwaśnych jabłek u boku.
________________________
Alela Diane: oficjalna strona | MySpace | Last.fm
Paramount Styles: MySpace | Last.fm


14 marzec, 2009 at 11:50 am
a ja tylko przypomne “pewnie to odchoruje”! i zycze zdrowia, bo wiem co czujesz… to cholerstwo potrafi dluugo trzymac :/
14 marzec, 2009 at 2:40 pm
no, zapracowałam sobie na to. już schodzi, chyba zacznę pracować na następną chorobę:)
15 marzec, 2009 at 12:01 am
to jest jakis strasznie chorobowy rok. ja wyzdrowialem juz na tyle, ze bylem dzis na rowerze, i to dwa razy. z drugiego razu wlasnie worcilem (napisalem i zaczalem kaslac, haha). jak juz pisalem, zdrowia (i skutecznych lekarstw).
http://www.youtube.com/watch?v=985JGeGq_tc
z PT popieram, jakos nie chwycilem podjarki niektorych. naprawde nie chce mi sie sluchac jak scott robi “yeah yeah” w co drugiej linijce kazdej piosenki. za to GVSB na koncercie dali tak, ze hej.
15 marzec, 2009 at 12:02 am
przez “PT” mialem na mysli paramount tyles, rozumiesz.
15 marzec, 2009 at 12:41 am
rozumiem. kaszlu, kaszlu. ten kawałek Morphine lekarstwem nie jest, ale często go sobie serwuję, dzięki za odnowienie recepty, doktorze. a na koncercie nie byłam, bo mam kurwa wolny zawód, czyli zero czasu wtedy, gdy potrzebuję.
15 marzec, 2009 at 11:37 am
Spokojnie, masz szczescie nie pracujesz na etacie. Ostatnio przez caly miesiac wychodze z domu o 6, a wracam 19:30 – 21:30. Plus kilka sobot dodatkowo. Usypiam od razu praktycznie.
15 marzec, 2009 at 11:45 am
łoj. też kiedyś musiałam wstawać o 6 i bez kitu miałam jakby załamanie nerwowe. uważaj na siebie.
zmartwiona czytelniczka