Bezruch

13 marzec, 2009

Boli mnie wszystko, drogi pamiętniczku. A praktycznie się nie ruszam, wręcz przespałam cała dobę.

Już bym nawet chciała mieć:

Alela Diane – Tired Feet

Albo poczuć się tak.

EDIT: im jestem zdrowsza, tym bardziej rozumiem, że Paramount Styles nudzą, a lasia na obrazku niżej to cała ja w wieku lat 5! image się zgadza oraz że chora w łóżeczku. tak spędziłam połowę dzieciństwa minus amator kwaśnych jabłek u boku.

________________________

Alela Diane: oficjalna strona |   MySpace Last.fm

Paramount Styles:   MySpaceLast.fm

stuck-in-bed

7 Responses to “Bezruch”

  1. pajeczaki Says:

    a ja tylko przypomne “pewnie to odchoruje”! i zycze zdrowia, bo wiem co czujesz… to cholerstwo potrafi dluugo trzymac :/

  2. jakuzz Says:

    no, zapracowałam sobie na to. już schodzi, chyba zacznę pracować na następną chorobę:)

  3. emmanuelle cunt Says:

    to jest jakis strasznie chorobowy rok. ja wyzdrowialem juz na tyle, ze bylem dzis na rowerze, i to dwa razy. z drugiego razu wlasnie worcilem (napisalem i zaczalem kaslac, haha). jak juz pisalem, zdrowia (i skutecznych lekarstw).
    http://www.youtube.com/watch?v=985JGeGq_tc

    z PT popieram, jakos nie chwycilem podjarki niektorych. naprawde nie chce mi sie sluchac jak scott robi “yeah yeah” w co drugiej linijce kazdej piosenki. za to GVSB na koncercie dali tak, ze hej.

  4. emmanuelle cunt Says:

    przez “PT” mialem na mysli paramount tyles, rozumiesz.

  5. jakuzz Says:

    rozumiem. kaszlu, kaszlu. ten kawałek Morphine lekarstwem nie jest, ale często go sobie serwuję, dzięki za odnowienie recepty, doktorze. a na koncercie nie byłam, bo mam kurwa wolny zawód, czyli zero czasu wtedy, gdy potrzebuję.

  6. ja-prozac Says:

    Spokojnie, masz szczescie nie pracujesz na etacie. Ostatnio przez caly miesiac wychodze z domu o 6, a wracam 19:30 – 21:30. Plus kilka sobot dodatkowo. Usypiam od razu praktycznie.

  7. jakuzz Says:

    łoj. też kiedyś musiałam wstawać o 6 i bez kitu miałam jakby załamanie nerwowe. uważaj na siebie.
    zmartwiona czytelniczka


Leave a Reply