Znów zapomniałam, ile mam lat, znów zapomniałam, że tak nie można.Na szczęście po używkach bywam podobno rozkoszna, czy jest to jednak dostateczne pocieszenie, kiedy umieram następnego dnia? Nie jest. Pozostaje śmiać się z nieudanych prób otwierania otwartych drzwi, przechodzenia przez lustro oraz wspominać niewątpliwy zaszczyt, jakim był uścisk prawicy samego Lewara. A na ewentualne umieranie mam dla Was to:

O’Death – Down To Rest

Nie wiem, jak na używki zapatrują się członkowie tego kilkuletniego zespołu. Wiem tylko, że perkusista lubi łańcuchy oraz myśli tak:

I think Tom Waits puts all the kids to shame. That guy’s more relevant now than he was 30 years ago. Shit man. That blows my mind. And I think people should quit hating Michael Jackson, I can’t wait for his next record to drop.

Amen.

___________________________________

dia-de-los-muertos

oficjalna strona |   MySpaceLast.fm

6 Responses to “I położę się w sadzawce…”

  1. pajeczaki Says:

    z uzywkami to u mnie ostatnio slabo i chyba to dobrze ;)
    ale mam jakas dziwna alergie od weekednu: na wrzask malych dzieci…

  2. jakuzz Says:

    ha, taki rodzaj alergii mam od zawsze – współczuję..

  3. ja-prozac aka uglylikeshit Says:

    sluchalas tego na kacu? masz zdrowie.

  4. ja-prozac aka uglylikeshit Says:

    http://www.youtube.com/watch?v=hXCcQl-ymrg

    jak wytrzymalas swoje widło.

  5. jakuzz Says:

    zdrowie mam coraz słabsze, ale sluchałam w tej początkowej fazie kaca, kiedy wszystko mnie śmieszy i próbuję odzyskać wspomnienia. wtedy bez muzyki ani rusz.

  6. jakuzz Says:

    i dzięki za Diamandę, mocne. jakoś do tej pory podchodziłam do niej jak do jeża.


Leave a Reply