Żegnajcie, bałwanki, czyli piosenka urodzinowa
26 styczeń, 2009
W duchu rocznikowym będzie, bo piosenka z 1982 (a zupełnie się oboje nie zestarzeliśmy).
Babcia-sąsiadka dostanie dziś zawału, gdy jej zapiszczę przez ścianę “I melt with youuuu”, ale cóż ja mogę. Mam gorączkę, mam za dużo wolnego czasu, krótko mówiąc – obejrzałam chick flick “Valley girl“. Nie dość, że gatunek trochę nie w moją mańkę, to jeszcze główną rolę powierzyli Nicholasowi Cage’owi, którego osobisty urok oceniam na jakieś zero (o dziwo, w latach 80-tych grał przynajmniej bez dzisiejszego zadęcia, póki co można tę opinię weryfikować, voila, ale brakuje cz.2).
Czas na konkret:
Modern English – I Melt With You
EDIT 2: poprzedni teledysk został zdradziecko usunięty z YT. Co się stało z sharing is caring? W każdym razie zamieszczam jakiś tam środek zastępczy, lepiej posłuchać samej piosenki jednakowoż, więc klikajcie tam niżej, jest link do mp3.
Konkret słychać, a nawet widać (EDIT: bzdura, po ustąpieniu gorączki i wypiciu kilku piw pamiętam już, że w filmie ich nie ma, są za to Plimsouls) we wspomnianym wyżej filmie dla nastolatek, stąd ten przydługi wstęp. Cała ścieżka dźwiękowa jest taka bardziej zachwycająca, zwłaszcza na tle poruszającej historii plastikowej lali i tzw. prawdziwego człowieka z dziwną fryzurą – znalazłam nawet blog, który ją radośnie udostępnia (muzykę). Klikajcie, póki można – w czasach bezpiecznego seksu i praw autorskich nie znamy dnia ani godziny.
A na deser to.
________________________


27 styczeń, 2009 at 10:53 am
Świetna piosenka. Wpis też – choruj dalej. Skorzystałem ze wspomnianego bloga ze ścieżką dźwiękową, aż dziw, że nie włączył się filmik ostrzegawczy “Don’t copy that floppy”. Deser też udany, like totally.
27 styczeń, 2009 at 2:36 pm
Dzięki, staram się! *cough, cough*
28 styczeń, 2009 at 3:31 pm
lata 80 wracają w dobrym stylu :)
30 styczeń, 2009 at 9:42 pm
Dodam, że soundtrack faktycznie okazał się dość bitchin’. Można się m.in. dowiedzieć, że zespół od “I Come from the Land Down Under” nagrał przynajmniej jeszcze jedną piosenkę i to dobrą. No i teksty typu “When you asked me on a date / I thought that you was straight”.
31 styczeń, 2009 at 3:13 am
Bitchin’ as fuck! Tylko dlatego przetrwałam cały chick flick, gdyż jak wiadomo testosteron rządzi moim życiem.
20 luty, 2009 at 5:04 pm
mi nie odworzyło
20 luty, 2009 at 5:14 pm
krrrwa, bo znowu ukradli to z YT.