W duchu rocznikowym będzie, bo piosenka z 1982 (a zupełnie się oboje nie zestarzeliśmy).

Babcia-sąsiadka dostanie dziś zawału, gdy jej zapiszczę przez ścianę “I melt with youuuu”, ale cóż ja mogę. Mam gorączkę, mam za dużo wolnego czasu, krótko mówiąc – obejrzałam chick flick “Valley girl“. Nie dość, że gatunek trochę nie w moją mańkę, to jeszcze główną rolę powierzyli Nicholasowi Cage’owi, którego osobisty urok oceniam na jakieś zero (o dziwo, w latach 80-tych grał przynajmniej bez dzisiejszego zadęcia, póki co można tę opinię weryfikować, voila, ale brakuje cz.2).

Czas na konkret:

Modern English – I Melt With You

EDIT 2: poprzedni teledysk został zdradziecko usunięty z YT. Co się stało z sharing is caring? W każdym razie zamieszczam jakiś tam środek zastępczy, lepiej posłuchać samej piosenki jednakowoż, więc klikajcie tam niżej, jest link do mp3.

Konkret słychać, a nawet widać (EDIT: bzdura, po ustąpieniu gorączki i wypiciu kilku piw pamiętam już, że w filmie ich nie ma, są za to Plimsouls) we wspomnianym wyżej filmie dla nastolatek, stąd ten przydługi wstęp. Cała ścieżka dźwiękowa jest taka bardziej zachwycająca, zwłaszcza na tle poruszającej historii plastikowej lali i tzw. prawdziwego człowieka z dziwną fryzurą – znalazłam nawet blog, który ją radośnie udostępnia (muzykę). Klikajcie, póki można – w czasach bezpiecznego seksu i praw autorskich nie znamy dnia ani godziny.

A na deser to.

________________________

snowman_over

MySpace |   Last.fm

Psycho killers

24 styczeń, 2009

Aj lajk:

Tame Impala – Half Full Glass Of Wine

To tak współcześnie, od Modulara. Jutro w audycji rok 1970, mniej lub bardziej psychodelicznie.

____________________________

theglassishalffull

oficjalna strona |   MySpace |   Last.fm

Dirty dancing

22 styczeń, 2009

Kiepski humor? Nie chce Wam się z łóżka wstawać? Deszcz pada? Musicie stworzyć pierwsze porządne CV w swoim życiu? Znalazłam dziś na to sposób – tańczący Kanadyjczyk.

The Human Expression – “Readin’ Your Will”

The Human Expression nie byli rzecz jasna z Kanady, lecz ciepłej połówki USA, ale człowiek tańczący na powyższym klipie z pewnością mówi “aboot”. Tańczy zresztą całkiem sporo, luknijcie.

The Human Expression to doskonały wybór – krótko istnieli, zostawili po sobie tylko trzy single i jakieś demówki, były lata 60-te – czysty lans, czysty garaż. “Readin’ Your Will” to już w ogóle szczyt modnego zepsucia, wsłuchajcie się w słowa. Jeśli żądacie płyty, szukajcie “Love At Psychedelic Velocity” wydanej dopiero w 1994, kiedy już wszelki słuch po The Human Expression miał prawo zaginąć – na szczęście jest Internet i takie na przykład relacje, żeby THE wiecznie żywi itd.

Swoją drogą chciałabym zobaczyć CV tańczącego Kanadyjczyka.

___________________________

patrick-swayze

MySpace |   Last.fm

Resovia

19 styczeń, 2009

Powróciłam na ojczyzny łono i z każdym kolejnym mroźnym dniem budzą się we mnie coraz silniejsze uczucia patriotyczne. Do tego stopnia się budzą, że postanowiłam muzycznie do korzeni wrócić, a jak wiadomo lub nie, korzenie tkwią silnie w mało wylansowanym mieście Rzeszowie.

(kto wymieni najlepsze rzeszowskie zespoły na jednym wydechu)

Poza tym roczniki mi się ostatnio podobają. Seksi są. W oczywisty sposób 1984 jest dość popularny (w wieku lat dwóch nie miałam jeszcze dzisiejszej świadomości chwili. Wielu chwil. Wiecie, o co chodzi). Jest nawet kilka gorszych lub lepszych grup o tej nazwie, ale żadna do pięt nie dorasta chłopakom z mojego miasta. Ale rym.

1984 – Całe miasto śpi

Teledysk fajny, bo płyty to wiadomo, te starsze są zwykle najlepsze. To jest na przykład bardzo dobra rzecz, w dodatku z historią (zaginiony materiał z 1987 wydano dopiero 16 lat później – niestety, wygląda na to, że zamieszczone na stronie mp3 tylko udają dostępne). Jako dodatek na pełnoprawnym CD pojawił się “Komisariat”, który poniżej i to z Jarocina, z tych czasów, co to wiecie.

1984 – Komisariat

EDIT: jak widzicie, zainstalowałam nową baterię aka zmieniłam layout. Że niby zaczynam nowe życie.

___________________________

orwell

oficjalna strona