Peace&love
29 grudzień, 2008
Jak obiecywałam, tak się zapowiada. Może jednym w noworocznych postanowień będą częste wpisy, nie żeby ktoś płakał, ale coś by się przydało z tym nadmiarem czasu robić.
Tymczasem – jak po świetach, robaczki? Czy i Wy tyjecie na potęgę? Czy w Wigilię pieski i kociki przemówiły ludzkim głosem? Jeśli nie, macie tu pocieszkę – trochę inne zwierzątka i wbrew pozorom nie ma wśród nich króla jaszczura.
Golden Animals – The Steady Roller
To na wypadek przyjemnie narkotyzowanej imprezy w najbliższą środę. Najlepiej z rodzicami, pewnie się w tych dźwiękach odnajdą – oczywiście ejdżistowsko zakładam tu, że jesteście w moim wieku plus minus osiem lat. Obejrzyjcie jeszcze to, zwłaszcza jeśli macie długie włosy – no i tyle. Do poczytania pewnie w 2009.
——————————————


31 grudzień, 2008 at 3:44 pm
Peace&Love and dobre czerwone wino i wypraw w nieznane rejony ku miłych rozczarowaniom. Nowy Roku! jestem gotowy :)
Przybywaj ;)
Serdeczności :)
2 styczeń, 2009 at 7:11 pm
To będzie ciekawy rok, myślę. Lepiej zapiąć pasy.
7 luty, 2009 at 7:40 pm
dobre… ładny teledysk i wogole… zainteresowałem sie :)
8 luty, 2009 at 3:26 pm
Niezobowiązują można rzec, że mają potencjał. Raczej.
8 luty, 2009 at 5:48 pm
errrm, *niezobowiązująco