Kurvajol
15 listopad, 2008
Cztery dni, jedna stłuczka, jedno zagubienie się z powodu braku mapy, jeden przegapiony koncert, jeden koncert, który jakoś nie mógł się zacząć, kilka świetnych knajp, starzy znajomi i nowe twarze. Jak widać, się działo pod względem każdym, tylko nie muzycznym. Mimo to wybaczam Węgrom ten brak atrakcji akurat w MÓJ weekend, ponieważ nagrali o nas ten oto kawałek:
Másfél – Lengyel
Język Węgrzy mają, jaki mają, stąd zapewne tak dużo dobrej muzyki instrumentalnej, zwłaszcza psychodelicznych odjazdów w stronę elektroniki. Másfél zagrał kiedyś w warszawskiej Fabryce Trzciny, liczę na powrót, ale coś nie widzę zapowiedzi kolejnych koncertów. Na opisanie ich muzyki zużyłabym zbyt wiele tagów, ograniczę się więc do nowopoznanego słowa “kurvajol”, które oznacza podobno pełną madziarską zajebistość.
________________________________


16 listopad, 2008 at 5:03 pm
Nie zapominaj o klasyce węgierskiego underdundu – Trottel.
http://pl.youtube.com/watch?v=oF0YqY3iWIE&feature=related
16 listopad, 2008 at 6:11 pm
pamiętam, pamiętam. grali kiedyś w Warszawie, nabyłam wtedy nawet prawdziwą płytę za prawdziwe pieniądze, a to nie zdarza się tak znowu często;)
18 listopad, 2008 at 10:56 pm
właśnie, właśnie Trottel. Ech, chyba rok temu grali we wro w CRK