wakacyjnie
3 sierpień, 2008
Ostatnia notka już nieaktualna, nie pracuję, zajmuję się raczej testowaniem wytrzymałości organizmu ze wskazaniem na wątrobę. Dziś nadrabiam blogowe zaległości i serwuję zestaw! zestaw w cenie promocyjnej. Żadnych nowości, ale jaki klimat spójny, doceńcie, wakacyjny taki.
1. Castanets – The Song Is Not The Song Of The World
2. Faun Fables – I’d Like To Be
3. Rio en Medio – I See The Star
4. Brightblack Morning Light – Everybody Daylight
No. Na razie klucz jest chyba jasny, ale dorzucę jeszcze coś odrobinę innego:
Old Time Relijun – Daemon Meeting
I wyobraźcie sobie, że znalazłam na YT panią, która nazywa się Geneva Jacuzzi. Skandal, obczajcie MySpace.
Na koniec mam już tylko jedno do powiedzenia:
WAKACJEEEEEEEEEEEEEEEEE!

3 sierpień, 2008 at 2:07 pm
[...] Original post by jakuzz [...]
4 sierpień, 2008 at 10:20 pm
no i pech… bo mi padły słuchawki, a głośniki laptopa nic nie dają… ech,… psia kość
4 sierpień, 2008 at 11:56 pm
watroba mowisz? :]
5 sierpień, 2008 at 10:16 am
@jah: łuuu, współczuję
@pajeczaki: och, i to jak! ale codziennie postanawiam poprawę:)
6 sierpień, 2008 at 7:42 pm
już działa :)
7 sierpień, 2008 at 9:15 pm
A mnie kabel do słuchawek przegryzła kotka. Łączę się w bólu i oburzeniu.
8 sierpień, 2008 at 12:09 am
ach, kable. ach, koty. ale oczywiście żadne mnie teraz bóle nie dotyczą, gdyż wakacje! o czym zaraz notka