Droga redakcjo

20 lipiec, 2008

Za dużo mam pracy, za dużo. Siedzę ze wzrokiem utkwionym w komputer i cicho łkam, a czuję się mniej więcej tak:

Alien Sex Fiend – Now I’m Feeling Zombiefied

Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego w ramach zaliczania dziwnych imprez nie pojechałam na ich rocznicowy koncert do Gdyni. Może zimno było.

Jeszcze jedna zagadka, pomóżcie – jakim cudem, mimo że z domu ruszam się teraz tylko po wikt i papierosy (no i raz byłam na karaoke krejzi najt!), nadal nabijam sobie siniaki? Cruising for Bruising? Wrzuciłabym klimatyczną fotkę, ale ciemno już. Szkoda, taki fetysz, fajnie by się wyszukiwał i może wyparłby “dupy pod prysznicem” i “orgazmy” tamże.

____________________________________________

oficjalna strona | MySpace | Last.fm

14 Responses to “Droga redakcjo”

  1. jah Says:

    ASF miało grać we Wro… ale podobnież frekwencja na Pomorzu była marna… organizator się wycofał… spękał… a szkoda

  2. raz79 Says:

    Cóż, może masz takie masochistyczne ciągotki i dlatego się obijasz ;)

  3. ja-prozac Says:

    If you gotta job
    You can be an agent
    You can work for revolution
    In your place of employment

    If you gotta job you can be an agent
    You can work for revolution in your place of employment
    If you work in a factory throw a spanner in the works
    Internal sabotage, hit them where it hurts

    Subvert – Subvert – Subvert – Subvert

    If you gotta job
    Where they treat you like a slave
    Where they treat you like a zombie
    In their corporate grave

    If you work in a office making tea for the bosses
    While they are getting richer on ten time your pay
    They may think you’re stupid but you’re working undercover
    You’ve got the potential to disobey

    Subvert – Subvert – Subvert – Subvert

    If you’ve got a job
    Cause there’s nothing else to do
    Where they think they’ve got you trapped in
    The boxes that they choose

    If you’ve got a job you can be an agent
    If you work in a kitchen you can redistribute food
    If you are a policeman ordered to arrest me
    You don’t have to do it, you can refuse

    Subvert – Subvert – Subvert – Subvert

    Subvert – Subvert – Subvert – Subvert

    If you gotta job
    You can be an agent
    You can work for revolution
    In your place of employment

    If you gotta job you can be an agent
    You can work for revolution in your place of employment
    If you work in a factory throw a spanner in the works
    Internal sabotage, hit them where it hurts

    Subvert – Subvert – Subvert – Subvert

    http://pl.youtube.com/watch?v=FC8FlR4_4MA

    Marna jakosc klipu, ale lepszej nie ma.

  4. jakuzz Says:

    @ja-prozacHell yeah! Myślę nad rewolucją, problem w tym, że jestem swoją własną szefową, czyli najprzyjemniejszy cel odpada.
    @raz79: ja się obijam? ja?…och.
    @jah: koncerty w tym kraju są jak żubry, chrońmy je.

  5. hxx Says:

    a z koncertami w warszawie jeszcze gorzej, są jak rysie i szarotki..eh.

  6. lewar Says:

    Aje,
    Przepracowanie, znam, huhu. Wypruwam żyły dla korpo, ostatnie 3 miesiące sypiałem po 3 godziny dziennie (tak jest! pamiętam dokładnie pierwszy dzień w który spałem więcej – 7 godzin, to było 2 tygodnie temu w sobotę!).
    W takich momentach pomaga najbardziej Babyhead:
    http://www.youtube.com/watch?v=9FBx_OzXX5w

    Albo wkurwienie się i zażądanie awanszu. Działa:D

  7. jakuzz Says:

    WYZNANIE ALERT: kocham Was, komentatorzy. Zostawiacie mi piosenki, pocieszacie i nikt się nawet nie próbuje pokłócić. Sielanka!
    Rzućmy wszyscy pracę i zajmijmy się żubrami, rysiami i szarotkami.
    Najpierw jednak pogadam z szefową o awansie

  8. hxx Says:

    ja już robiłam w eventach, mogę się zająć zaopatrzeniem w używki :)
    a, no i jako selekcjonerka zawsze chciałam pracować, w czarnej koszuli, włosy w kucyk…

  9. chigliack Says:

    Siniaki… Ja wszystkie niewyjaśnione zagadki przypisuję nocy.

  10. jakuzz Says:

    @hxx: czarna koszula z wiadomego sklepu?:)
    @chigliack: ekhem.

  11. hxx Says:

    e, nie, coś bardziej elegąckiego, np. od Hermenegildego Zegdego, o ile mają dla kobiet. jak się bawić, to się bawić, c’nie? :)

  12. jakuzz Says:

    Herme…co? Ja to się nie znam. Ale Rewolucja Czarnych Koszul brzmi dumnie.

  13. pajeczaki Says:

    ale ten czas zasuwa…i bez korpo czuje sie jak robotek :/


Leave a Reply