Droga redakcjo
20 lipiec, 2008
Za dużo mam pracy, za dużo. Siedzę ze wzrokiem utkwionym w komputer i cicho łkam, a czuję się mniej więcej tak:
Alien Sex Fiend – Now I’m Feeling Zombiefied
Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego w ramach zaliczania dziwnych imprez nie pojechałam na ich rocznicowy koncert do Gdyni. Może zimno było.
Jeszcze jedna zagadka, pomóżcie – jakim cudem, mimo że z domu ruszam się teraz tylko po wikt i papierosy (no i raz byłam na karaoke krejzi najt!), nadal nabijam sobie siniaki? Cruising for Bruising? Wrzuciłabym klimatyczną fotkę, ale ciemno już. Szkoda, taki fetysz, fajnie by się wyszukiwał i może wyparłby “dupy pod prysznicem” i “orgazmy” tamże.
____________________________________________
czarująca gospodyni
7 lipiec, 2008
Moje ewentualne żydowskie korzenie nadal w sferze marzeń, ale jak się uprę, to kiedyś coś się znajdzie. Tymczasem znalazłam doskonałą tzadikową muzykę:
Charming Hostess – Bound & Turned Aside
Jeśli udało wam się przetrwać powolne ładowanie klipu (a może to tylko u mnie), śmiało wbijajcie jeszcze tu (jak się nagrywa coś takiego – ciekawe) i tu (tajne sposoby na obejrzenie różnych staroci, w tym “Metropolis”. Orgazm).
A więcej żydowsko-klezmerskich klimatów już w najbliższy weekend w stolicy, zapraszam. W piątek dwa koncerty zespołu Nayekhovichi ( w synagodze i Hydrozagadce), a w sobotę “Muzyczny spacer ulicami Starej Pragi” – mam dziki plan być tam w samo południe, gdyż ponieważ zapowiada się tak:
Pojawi się on w godzinach przedpołudniowych na praskich ulicach, gdy większość mieszkańców wychodzi z domu na spacer albo na zakupy. Jak przedwojenne kapele przejdzie ulicami Pragi, zagra w podwórkach, na Bazarze Różyckiego, wejdzie do okolicznych sklepów, sprawi że ludzie wyjrzą przez okna.
(To z materiałów prasowych, więc trochę sucho. Ja wam powiem jedno – majspejs majspejsem, ale kiedyś byłam na ich koncercie i aaaach. A poza tym ja się nie mylę:)) – patrzcie tu). Kto nie ze stolicy, to na MySpace jest rozpiska dla reszty świata lub wpadajcie do mnie, jestem czarującą gospodynią.
_____________________________________________________
Charming Hostess: oficjalna strona | MySpace | Last.fm
szatańskie wersety
3 lipiec, 2008
Nie będzie nowości, szatanek się obudził i chce starocia, bo odkrył śmieszny filmik na YT.
Modest Mouse – This Devil’s Workday
Nawet jeśli się jeszcze pięć razy przy kolejnych albumach zeszmacą, po kres swych nudnych dni kochać będę Modest Mouse za teksty. Powyższy kawałek znalazł się na płycie Good News For People Who Love Bad News, może nie ich najlepszej, ale ratuje ją szatanek i to*. Wyobraźcie sobie, że wręcz ją posiadam, kupiłam za prawdziwe pieniądzę i nadal czasem słucham.
O wokaliście już pisałam, ale ach, nie wspomniałam, że gra na odjazdowym instrumencie. Między innymi. Na odjazdowym instrumencie można zagrać na przykład to:
Oczywiście to jakiś przypadkowy wirtuoz, nie Isaac Brock.
* – Bukowski znów ostatnio na tapecie, a deska gratis, bo pan sobie dzielnie radzi
_____________________________



