O zaletach wina
21 maj, 2008
Nie lubię, kiedy mi organizm odmawia posłuszeństwa. Wczoraj tak długo myślałam, na który z dwóch koncertów się wybrać, że aż nie wybrałam się nigdzie poza moim ulubionym działem pewnego sklepu, bo akurat tyle miałam energii. Wino było wprawdzie chilijskie, ale całkiem podobny klimat wynalazłam dzisiaj tu:
Tarantella – Mexican Wine
Ooo, jaki smęcik. Ale tak to jest po winku, czyż nie. Poza tym posłuchajcie sobie pozostałych kawałków na MySpace, niezłe są. Pani, którą słychać, Kal Cahoone, dźwiga taki oto sprzęt:
co przypomina mi, że w głębokim dzieciństwie moja własna matka uczyła się podobno gry na akordeonie, taszcząc instrument większy od siebie przez całą wieś. Kiedyś odnalazłam go w domu dziadków i ostro wymiatałam, ale pozwolono mi tylko dlatego, że dziadek i tak był głuchy. W rezultacie nie gram na niczym, tylko słucham, co wszystkim na dobre wychodzi.
Jutro zaś jadę w krainę sksypecków, drżyjcie, górale.
_________________________________________


21 maj, 2008 at 4:47 pm
bedziesz zwiedzac zakopianke? ;) milego odpoczynku – oby pogoda sie poprawila.
21 maj, 2008 at 5:05 pm
kurwa, że tak powiem. no. ochoty mam zero, ale taki jest prikaz, więc jadę. Na domiar złego – o cholernej szóstej rano.
wdech, wydech.
21 maj, 2008 at 5:15 pm
dobrze bedzie.
mam ze dwie foty RP – widze, ze sluchasz. obczajam galerie – jak obczaje to wrzuce na serwer.
ps. a moje ostatnie postanowienie: nie przeklinam ;)
21 maj, 2008 at 5:22 pm
ups. ja lubię trochę:), to mnie uspokaja.
a zdjęcia obejrzę z dziką chęcia i zazdrością w oku.
21 maj, 2008 at 6:23 pm
Jakaś epidemia z tym słuchaniem nawinionym, czy co?
22 maj, 2008 at 1:13 am
silna inspiracja:)
22 maj, 2008 at 6:41 pm
gothic country w górach ;) ufff..
23 maj, 2008 at 8:07 pm
Szacun dla mamy za akordeon – też kawał dzieciństwa przy nim spędziłem…
27 maj, 2008 at 2:07 pm
“Przy nim” to chyba dobre określenie. Wyobrażam sobie rodzicielkę i obok akordeon jak co najmniej kominek.
A w górach nie było gothic country, był cepeliowski folk i jeden pseudo-janosik lat chyba 16, co piknie na sksypeckach groł:)