Piosenki pod prysznic
7 maj, 2008
Wieść o moich popisach wokalnych niesie się już nie tylko po całej kamienicy, ale i po blogosferze. Czuję jednak pewien dyskomfort – no bo jednak wiecznie o mnie, a przecież prysznicowe podśpiewywanki to dość popularny sport. Trafiłam na przykład na taką listę, takiego niusa i tekst do piosenki Phoebe:
I’m in the shower and I’m writing a song,
Stop me if you’ve heard it,
My skin is soapy and my hair is wet,
And Tegrin spelled backwards is Nirget.Chorus:
Lather, rinse, repeat,
And lather, rinse, repeat,
And lather, rinse, repeat,
As needed
Krótko mówiąc – się dzieje. Dalej w temacie klasyczny kawałek Jane’s Addiction:
Jane’s Addiction – Standing in The Shower…Thinking
Perła lub, jak napisał nasz ziomek na YouTubie: “super,kurwa dzięki;))”.
Pewnie kiedyś włączę opcję “Wierność w stereo” i stworzę składankę na każdą okazję, w tym prysznic, chwilowo jednak zostaje powyższa perełka i kolejne przypadkowe utwory, które z prysznicem nic wspólnego nie mają. A może ktoś ma własną prysznicową playlistę i chce się podzielić?
Tymczasem skoro o “Wierności w stereo” mowa, przedstawiam Przemysława, który zabrał się jakoś konkretniej do blogowania i najwyraźniej tworzy zestawienia. Przemysław jest moim kolegą ze studiów, więc respekt.
__________________________________________________________________________________


7 maj, 2008 at 1:30 pm
ahhh. the piosenki Phoebe. Szkoda, że tego nie wydali;)
Mi najbardziej zapadło w pamięć “Smelly Cat”
“Smelly Cat, Smelly Cat,
Porno makes you eat like that
I saw you in the shopping mall”
7 maj, 2008 at 3:17 pm
właśnie nie rozumiem, dlaczego nie ma płyty. Smelly Cat to legenda:)
8 maj, 2008 at 7:33 pm
Jane’s Addiction bezwarunkowo :))
8 maj, 2008 at 8:08 pm
Perry Farell też jest cooool ;) Ale ześwirowany na tyle, że w Polsce by nie dał rady żyć… chyba, że jako kochanek dody :P
8 maj, 2008 at 9:06 pm
haha, co za pomysł. to by dopiero było porno for pyros.
27 kwiecień, 2009 at 7:49 am
[...] leń. linki do Jane’s Addiction macie tutaj [...]