Tarantino się pomylił
30 kwiecień, 2008
Praca mi wlazła w sam środek “Czterech pokoi” – tu zaznaczam, że jestem prawdopodobnie ostatnią osobą na Ziemi, która nigdy wcześniej tego nie obejrzała. Głupio wyszło. Utknęłam więc między drugą a trzecią opowieścią, w międzyczasie natrafiając na idealny – może nie do tego akurat, ale któregokolwiek tarantinowsko-rodriguezowskiego filmu – soundtrack.
Ukradłam go last.fm, a dokładnie jednemu z moich licznych wirtualnych kolegów. Zespół pochodzi z Sankt Petersburga, jest niewielki, acz zadziorny, i brzmi na przykład tak:
Messer Chups – Hexe Chips
Tarantino zdecydowanie mógłby ich niecnie wykorzystać, prawda? Ta pani zwłaszcza się nadaje, Zombie Girl. Trzeba jednak przyznać, że sami też nieźle sobie radzą z kamerą.
Messer Chups – Flash Of The Night
Jak widać, niespodzianek nie ma. Dla mnie Messer Chups to świeża sprawa, nie mam pojęcia, co kryje się w ich bogatej dyskografii, ale coś mi to wygląda na zestaw dość przewidywalnych motywów. Mimo wszystko pozytywnie. Trzy kawałki można sobie ściągnąć z last.fm (link poniżej) i wrzucić w odtwarzacz podczas, wszystkim tego życzę, jakiegoś fajnego wyjazdu długoweekendowego. Mnie na przykład czeka tylko i wyłącznie relaks w okolicach czystego i nudnego miasta Rzeszowa, kolebki wszelkich niepowodzeń.
_________________________________________________________________________________


5 maj, 2008 at 8:14 pm
Tez nie widzialam, wiec nie samas w tej biedzie.
5 maj, 2008 at 8:38 pm
Wskazałaś wschodni kierunek pomijany gremialnie i zaniedbywany przez zafiksowanych okcydentalnie fanów…. :)
Pewnie jeszcze więcej takich cudów czeka na odkrycie,
7 maj, 2008 at 12:22 am
@ania: ufff. ale w końcu jednak obejrzałam do końca.
@jah: właśnie niewiele wiem o wschodniej stronie muzyki, ale się poprawię.